W październiku zakończyłam intensywny kurs pracy nosem w jednej z najbardziej prestiżowych szkół w Polsce – K9 Śliwa.
Szkolenie było wprowadzeniem do świata detekcji użytkowej K9, czyli specjalistycznej pracy psów wykorzystujących nos do wyszukiwania konkretnych zapachów – narkotyków, materiałów wybuchowych, ludzi czy przemytu.
W kursie uczestniczyłam z moją adoptowaną z tarnowskiego azylu suczką Alexą. To była nasza wspólna droga – i ogromny krok do przodu.
—
Ale ten kurs to było coś znacznie więcej niż tylko detekcja.
To był moment, w którym naprawdę zrozumiałam, jak kluczowa jest motywacja psa w każdym rodzaju pracy. Bez niej nie ma sensu zaczynać szkolenia – to właśnie motywacja daje psu „paliwo”, chęć działania i skupienie.
Nauczyłam się, jak lepiej planować treningi, jak czytać psa i jego emocje w trakcie pracy, jak nagradzać go w sposób, który realnie wzmacnia zachowania.
Zrozumiałam też, że pies uczy się znacznie skuteczniej, kiedy może odnosić sukcesy – to buduje jego pewność siebie i sprawia, że chce się uczyć dalej.
To doświadczenie bardzo mocno zmieniło moje podejście – nie tylko do pracy w detekcji, ale do codziennych treningów ⁹z psami, z którymi mam przyjemność pracować.